Broń po osobie zmarłej

BROŃ PO OSOBIE ZMARŁEJ
JOANNA MAJO

Mamy listopad, więc chciałabym Państwu przybliżyć temat postępowania z bronią po osobie zmarłej. To trudne sprawy, które oddalamy od siebie – ale życie czasami zmusza nas by stanąć z nimi oko w oko

Zwykle niewielu z nas troszczy się zawczasu o różne sprawy na wypadek swojej śmierci, wskutek czego nierzadko osoby nam najbliższe nie dość że przeżywają traumę związaną z odejściem bliskiego członka rodziny, to jeszcze muszą sobie radzić z uporządkowaniem po nim przeróżnych życiowych spraw. Pozostawienie przez osobę zmarłą broni jest zwykle powodem dodatkowego skomplikowania całej sytuacji.

Jak wiadomo, dostęp do broni jest reglamentowany przez przepisy prawa, głównie przez ustawę z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz.U. z 2012 r. poz. 576, z poźn. zm.). Aby móc ją legalnie posiadać trzeba spełnić szereg warunków, m.in. zdać egzamin teoretyczny i praktyczny czy uzyskać odpowiednie zaświadczenie lekarskie i psychologiczne. Osoba, która z własnego wyboru chce uzyskać pozwolenie na broń zwykle z wyprzedzeniem jest świadoma tej swoistej drogi przez mękę, która ją czeka. Jednak jej rodzina niejednokrotnie z zaskoczeniem może odkryć, że broń pozostawiona po zmarłym wymaga wdrożenia szczególnego działania.

Przede wszystkim, w pierwszej kolejności, należy ją złożyć do depozytu policyjnego – pozwolenie na jej posiadanie, które miał zmarły nie upoważnia bowiem innych osób, choćby jemu najbliższych, do posiadania i dysponowania tą bronią. Niedopełnienie tej powinności może nas narazić na odpowiedzialność karną na podstawie art. 263 § 2 kodeksu karnego, która jest zagrożona sankcją pozbawienia wolności od 6 miesięcy do nawet 8 lat. Za przechowanie broni oraz amunicji w depozycie jest naliczana opłata w wysokości 1% opłaty za wydanie pozwolenia na broń osobie fizycznej, za każdą dobę przechowywania – czyli w praktyce 2,42 PLN dziennie, przy czym opłata ta jest pobierana od każdej sztuki broni złożonej do depozytu. Należy ją uiścić najpóźniej w dniu odbioru broni i amunicji z depozytu. Kwota ta wydaje się z pozoru niewielka, ale w skali roku wyniesie prawie dziewięćset złotych! To często suma przekraczająca wartość zdeponowanej broni, dlatego do uporządkowania spraw majątkowych po zmarłym najlepiej przystąpić możliwie szybko. W tym miejscu trzeba odnotować praktykę urzędniczą, nie wynikająca expresis verbis z przepisów prawa, że za pierwszy rok przechowywania broni w depozycie opłata nie jest pobierana.

Spadek, testament, opłaty

Na podstawie kodeksu cywilnego w dniu śmierci spadkodawcy następuje otwarcie spadku. Niezależnie od tego, czy zmarły pozostawił po sobie testament, czy też będziemy mieli do czynienia z dziedziczeniem ustawowym, konieczne będzie formalne otwarcie testamentu lub nabycie spadku, co może nastąpić przed sądem albo przed notariuszem. W praktyce sprawy sądowe spadkowe są wszczynane zawsze, gdy w gronie spadkobierców nie ma porozumienia co do podziału majątku. Wniosek o stwierdzenie nabycia spadku składa się w sądzie rejonowym właściwym dla ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy i dołącza do niego odpis aktu zgonu i odpisy aktów urodzenia spadkobierców oraz aktu małżeństwa (w przypadku małżonka osoby zmarłej), a także dowód wniesienia opłaty sądowej w wysokości 50 PLN.

Stwierdzenie nabycia spadku można – jak już wspomniano – dokonać też u notariusza w formie aktu poświadczenia dziedziczenia. U notariusza można z pewnością sprawę załatwić szybciej, ale wyłącznie wtedy, gdy spadkobiercy złożą zgodny wniosek o sporządzenie aktu poświadczenia dziedziczenia. Jeżeli ktoś np. kwestionuje ważność testamentu, to notariusz nie może sporządzić poświadczenia dziedziczenia i trzeba będzie przedstawić sprawę do rozstrzygnięcia przez sąd. Ważne jest również to, że do notariusza wszyscy spadkobiercy muszą się udać jednocześnie, natomiast w przypadku sądu taki wymóg nie istnieje.

Po uzyskaniu prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku lub aktu poświadczenia dziedziczenia można przejść do kolejnego etapu, czyli działu spadku (chyba że jest tylko jeden spadkobierca). Podobnie jak poprzednio, można udać się do sądu lub notariusza, przy czym u notariusza można dokonać działu spadku tylko wówczas gdy wszyscy spadkobiercy są zgodni co do sposobu podziału. Sąd z kolei musi zająć się taką sprawą zarówno przy zgodnym wniosku, jak i przy braku porozumienia między spadkobiercami co do sposobu podziału. Jednakowoż w każdym przypadku spadkobierca musi mieć i przedstawić przed organem własną propozycję podziału spadku, np. przyznania całego spadku jednej osobie ale ze spłatą pozostałych spadkobierców, albo rozdzielenia między spadkobierców nieruchomości i ruchomości pozostawionych przez osobę zmarłą.

Warto też nadmienić, że na podstawie art. 681 Kodeksu postępowania cywilnego jest możliwe stwierdzenie nabycia spadku i dział spadku w jednym postępowaniu sądowym – składa się wówczas wniosek o stwierdzenie nabycia i dział spadku, przy czym w treści pisma należy to wyraźnie zaznaczyć.

Co dalej z bronią?

Po zakończeniu tych formalności sądowo- urzędowych związanych z majątkiem osoby zmarłej można przystąpić do uregulowania sytuacji z bronią, która weszła do masy spadkowej. Funkcjonariusze Policji zapewne zaproponują jej zezłomowanie – w ramach realizacji nieformalnego zalecenia KGP o „zdejmowaniu” z rynku możliwie największych ilości wszelkiej broni, i pod każdym pretekstem. Rzeczywiście, złomowanie jest najprostsze dla spadkobierców, i często zresztą opłacalne finansowo. Ale na pewno nie jest to rozwiązanie najlepsze – i my jako pismo MIŁOŚNIKÓW broni do niego nie zachęcamy.

Lepiej broń zbyć, tym bardziej że z reguły ma ona wymierną wartość finansową – niestety, przeważnie mniejszą, niż się z pozoru wydaje. Wyjątkiem będzie broń o wartości historycznej, kolekcjonerskiej, albo wyjątkowo cenionej marki (dotyczy to zwłaszcza broni myśliwskiej). Osoba nie posiadająca indywidualnego pozwolenia na broń może uzyskać (i przeważnie uzyskuje bez problemu) od organu właściwego w sprawie wydawania pozwoleń na broń zgodę na sprzedaż broni – i pamiętajmy, że na podstawie § 8 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 9 czerwca 2004 r. w sprawie szczegółowych zasad deponowania i niszczenia broni i amunicji w depozycie Policji, Żandarmerii Wojskowej lub organu celnego oraz stawek odpłatności za ich przechowywanie w depozycie (Dz.U. z 2004 r. Nr 152, poz. 1609), po uzgodnieniu z jednostką deponującą, możemy okazać potencjalnemu nabywcy broń do obejrzenia. Tyle, że w Polsce obrót bronią używaną jest mocno ograniczony. Na rynku funkcjonuje bardzo niewiele komisów broni, i jeszcze mniej firm świadczących usługi odkupu. W przypadku broni sportowej lub myśliwskiej można zamieścić ogłoszenie w klubie czy na strzelnicy, ale osobie mało z bronią obeznanej będzie trudno nie tylko prawidłowo ją opisać, ale nawet określić jej realną wartość. W dodatku broń złożoną w depozycie policyjnym dość trudno oferować, bo – jak już wspomniano – nawet jej obejrzenie wymaga uzgadniania terminów i całej procedury, w dodatku jest możliwe tylko w godzinach pracy Komendy Policji.

Jest jeszcze jedna możliwość, dla wielu może być ona bardzo interesująca. Otóż można zatrzymać broń, również ze względów sentymentalnych (albo jako swoistą lokatę kapitału) – ustawa o broni i amunicji przewidziała bowiem możliwość uzyskania pozwolenia na broń w celach pamiątkowych, o ile w posiadanie takiej broni weszło się m.in. w drodze nabycia spadku (dziedziczenia). Wówczas trzeba się poddać procedurze uzyskania pozwolenia do celów pamiątkowych, z czym wiąże się obowiązek spełnienia ustawowych przesłanek uzyskania broni – ale sama decyzja nie podlega raczej uznaniowości organu, i pozwolenia tego rodzaju są wydawane bez zbędnych dyskusji. Osoba występująca o takie pozwolenie na broń musi uzyskać pozytywny wynik badań lekarskich i psychologicznych, mieć czystą kartę w rejestrze skazanych i zdać egzamin ze znajomości przepisów dotyczących broni – ale już nie musi zdawać egzaminu praktycznego ze strzelania. Co ważne, pozwolenie na broń do celów pamiątkowych co prawda wyklucza możliwość jej noszenia (czyli przenoszenia w ukryciu załadowanej broni), ale umożliwia zarówno zakup amunicji do tej broni, jak i strzelanie z niej na strzelnicy (broń na strzelnicę należy wtedy przewozić rozładowaną, zapakowaną w odpowiednim futerale lub pudełku).