Gdy czas ma decydujące znaczenie

Gdy chcemy z karabinu strzelać szybko na krótszych dystansach, ale nie chcemy tracić nic z precyzji strzału na dystansach średnich, możemy albo kombinować z zestawem kolimatora z przystawką powiększającą, albo zdać się na lunetę o stałym, niewielkim powiększeniu – na przykład czterokrotnym

Czterokrotne właśnie powiększenie zostało określone jako optymalne, i takie ma np. Trijicon TA31 ACOG 4×32, uważany przez wielu za nieomal referencyjny celownik tego rodzaju, wybrany przez wojsko i liczne agencje rządowe USA. Ale ACOG i kilka innych popularnych wśród wojskowych, podobnie zbudowanych celowników o stałym powiększeniu nie jest dostępny na rynku cywilnym, przynajmniej oficjalnie. I tu z pomocą przychodzi znany austriacki producent optyki strzeleckiej, firma Kahles – która choć także ma bogate doświadczenia ze współpracy z wojskiem, to nie unika rynku cywilnego.
Kahles K4i 4×30 mm to taktyczna karabinowa luneta pryzmatyczna i stałym powiększeniu, która po raz pierwszy została zaprezentowana szerszej publiczności podczas targów SHOT Show w 2014 roku – i bardzo szybko skierowana na rynek cywilny. Zbudowano ją z jednego kawałka bardzo odpornego – a zarazem lekkiego – stopu aluminium, obrabianego skrawaniem na centrach obróbczych CNC. Interfejs montażowy współpracujący z szyną standardu Picatinny jest mocowany dwiema śrubami (jest także dostępna wersja opcjonalna, z mimośrodowym szybkozłączem dźwigniowym).
Wszystkie elementy optyczne są pokryte wielowarstwowymi powłokami (specjalność Kahlesa), poprawiającymi transmisję światła w zakresie od 500 do 540 nm, typowym dla warunków zmierzchowych. Dzięki bazującej na układzie dachowym budowie układu optycznego luneta Kahles K4i jest bardzo krótka, ma tylko 177 mm długości. Luneta ta ma także doskonały wymiar odstępu źrenicy, wynoszący aż 95 mm. Jest to parametr mówiący nam w jakiej maksymalnej odległości od okularu możemy umieścić oko, aby wciąż nie tracić nic z pola widzenia lunety. Odstęp źrenicy jest parametrem bardzo ważnym, szczególnie dla strzelców używających okularów, a już zwłaszcza tych, które mają wadę wzroku zwaną astygmatyzmem. Te osoby nie powinny zdejmować swoich okularów patrząc przez lunetę. Przez to jednak ich źrenice są odsunięte od okularu i używanie lunety o zbyt małej wartości odstępu może spowodować utratę części światła zbieranego przez instrument.
K4i ma kompensację dioptryjną od +2 do –4 dioptrii, a źrenicę wyjściową równą 7,4 mm. Przypomnijmy, że źrenica ludzkiego oka zaadoptowanego do ciemności ma średnicę około 7 mm, czyli w tym przypadku nie wykorzystamy całości światła, jakie mamy do dyspozycji, bo źrenica naszego oka będzie mniejsza, niż średnica źrenicy wyjściowej lunety.
Umieszczony w pierwszym planie optycznym podświetlany znak celowniczy o charakterystycznym kształcie jest specjalnie kalibrowany dla naboju .223 Remington (5,56 mm x 45 NATO), a intensywność jego podświetlenia może być elektronicznie płynnie zmieniana od najmniejszej do największej za pomocą pokrętła, umieszczonego po lewej stronie lunety. W pokrętle znajduje się także gniazdo baterii 3V typu CR2032, która starcza na 6 godzin świecenia przy najwyższej nastawie intensywności. Szyny Picatinny do mocowania dodatkowych akcesoriów – przede wszystkim mikro-celownika kolimatorowego typu Red Dot lub wskaźnika laserowego – są umieszczone po obu bokach oraz na górze lunety.