Bye, bye P250?

Po największym sukcesie odrodzonego zaoceanicznego SIG Sauera – tryumfie w konkursie XM17 MHS – zaczynają dochodzić wiadomości o kosztach sukcesu. Wygląda na to, że wygraną bezkurkowego P320, młodszego brata i biorcy narządów, przypłaci życiem poprzedni sukces firmy, kurkowy pistolet P250. Nowy pistolet zapożyczył z niego konstrukcję wewnętrzną ze szkieletem szczątkowym, wygląd, koncepcję wymiennych plastikowych płaszczy szkieletu łączących się w jedno z rękojeścią. Letarg Glocka zachęcił SIG Sauera do skopiowania w P320 bezkurkowego sukcesu – i to okazało się strzałem w dziesiątkę.
Na razie na SHOT Show jeszcze można go było zobaczyć wśród dziesiątków innych pistoletów firmy – ale nowych odmian nie było, a na odnowionej stronie internetowej już w ogóle próżno go szukać. Pozostał tam tylko P250-22, czyli zabawkowa wydmuszka na naboje bocznego zapłonu. Amerykańscy dystrybutorzy ogłosili wielkie, atrakcyjne wyprzedaże – kto chce P250 niech się lepiej pośpieszy.
[LE]