Longshot – już po raz dziesiąty!

Jedne z większych zawodów strzeleckich w Europie, zorganizowane przez OSS Delta i 17. WBZ, odbyły się tym razem na poligonie w Wędrzynie oraz na pasie taktycznym „Trzemeszno” – i znowu były rekordowe: wystartowało ponad 400 zawodników z 16 krajów.

Od 20 do 23 kwietnia rozegrano kolejne – już dziesiąte – zawody Longshot, czyli strzelanie dalekodystansowe z karabinów na strzelnicach typu wojskowego. Zawody organizuje od zawsze Ośrodek Szkolenia Specjalistycznego Delta z Katowic, czyli Zbigniew Świerczek. Współorganizatorem (też od zawsze) jest wojsko, dokładniej wspomniana 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana im. gen. broni Józefa Dowbor-Muśnickiego, a zawody odbywają się na obiektach Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Wędrzynie.
Profil zawodów wymyślony ponad 10 lat temu doskonale trafił w upodobania strzelców, których znaczna część jako swoją specjalizację wybrała właśnie strzelania snajperskie. Jest to dziedzina szczególnie trudna, głównie dlatego iż nie tylko w Polsce, ale w całej Europie brakuje ogólnodostępnych strzelnic o osiach dłuższych niż 300 m, a dopiero od tej odległości można mówić o prawdziwym strzelaniu „wyborowym”, czy też snajperskim (cokolwiek by to miało oznaczać). Dlatego też zawody, na których można postrzelać na odległości znacznie większe niż 300 m, są prawdziwą rzadkością i cieszą się znaczną popularnością. Popularność ta w Polsce zaczęła lawinowo rosnąć po nowelizacji ustawy z 2011 roku, która przełożyła się na wzrost liczby osób posiadających broń. Wzrost ten widać zwłaszcza w ostatnich trzech latach, coraz więcej jest też chętnych do strzelania na Longshocie. Do zeszłego roku główna część zawodów odbywała się na strzelnicy „Nietoperek” koło Międzyrzecza, ale po zeszłorocznej imprezie organizatorzy stanęli przed ścianą. Pojemność „Nietoperka” okazała się zbyt mała w stosunku do liczby uczestników, w grę wchodziło albo odejście od masowego charakteru zawodów i ograniczenie w jakiś sposób możliwości startu, albo poszukanie większego obiektu. Udało się go znaleźć kilkanaście kilometrów dalej, główna część tegorocznych zawodów odbyła się na strzelnicy „Wędrzyn”, oddalonej kilka kilometrów od miejscowości o tej samej nazwie.
Osobą, dzięki której Longshot mógł się zmaterializować jest gen. broni Mirosław Różański, który podjął współpracę z pomysłodawcami zawodów, gdy ponad 10 lat temu był dowódcą 17. WBZ. Podczas tegorocznej ceremonii otwarcia zawodów generał, który w tym roku opuścił czynną służbę wojskową, został uhonorowany przez organizatorów pamiątkową nagrodą. Honorowy patronat nad tegoroczną edycją zawodów objął jego następca na stanowisku Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. dywizji Jarosław Mika, co najlepiej świadczy o randze imprezy. W tym roku zawody pobiły frekwencyjny rekord, na listach startowych znalazło się ponad 400 strzelców z 16 państw. Niewątpliwie są to jedne z największych, o ile nie największe tego typu zmagania w Europie.
Warto odnotować na marginesie, że zawodom towarzyszy duże zainteresowanie sponsorów, czego wyrazem są atrakcyjne fanty na loterię oraz nagrody dla zwycięzców, a także „strefa handlowa”, w której cały czas kłębił się tłum strzelców zainteresowanych nowinkami technicznymi oraz pokazami sprzętu.

Szczegółowe wyniki tegorocznego Longshota – a także pełną listę sponsorów i wystawców – znaleźć można na stronie internetowej zawodów, www.longshot.pl