Klejnot: nadlufka Benelli 828U

Włoskie do imentu strzelby powstają nie tylko w Gardone Val Trompia. Firma Benelli, po osiągnięciu wszystkiego, co można w konstrukcji strzelb samopowtarzalnych zaskoczyła rynek, wypuszczając tym razem… dwulufowego boka!

Benelli zawsze była we Włoszech firmą trzymającą się trochę na uboczu, co może wynikać z jej umiejscowienia. Podczas gdy większość producentów broni w Italii mieści się na północy kraju, w okolicach Brescii, to Benelli swoją fabrykę ma w Urbino, dobrych 350 km na południe stamtąd, pod Ankoną. Podobnie jak Beretta, Benelli jest firmą rodzinną, ale w odróżnieniu od niej, jej początki tkwiły nie w broni, ale w… motoryzacji, a dokładniej w produkcji motocykli. I to dobrych motocykli, które zdobyły mnóstwo nagród w zawodowym sporcie motorowym. Jej przygoda z bronią zaczęła się w roku 1967, gdy powstała pierwsza samopowtarzalna śrutówka o automatyce uruchamianej odrzutem całej broni, według pomysłu inż. Bruno Civolaniego. Do 1983 roku automaty śrutowe Benelli zawojowały świat – a wtedy firmę z rąk rodziny wykupiła Beretta. Wszyscy obawiali się, że oto potentat z północy kupił konkurenta, żeby go zaorać – ale nic takiego nie nastąpiło: wręcz przeciwnie, do Urbino trafiły wreszcie wielkie pieniądze, które przekształciły rodzinną fabryczkę w nowoczesny zakład z prawdziwego zdarzenia. Beretta też produkowała strzelby samopowtarzalne, ale zupełnie inne, o automatyce uruchamianej przez odprowadzanie gazów i na dobrą sprawę trudno się było domyśleć, że obie firmy są ze sobą tak ściśle powiązane. Ten równoległy rozwój trwał do roku 2015, gdy Benelli jednocześnie pokazała szczytowe osiągnięcie rozwoju linii inercyjnej – strzelbę Benelli Vinci (STRZAŁpl 1/16) i po raz pierwszy nastąpiła Beretcie na pięty, prezentując dubeltówkę, boka 828U.
Nadlufka Benelli 828U jest typową bronią myśliwską z łamanymi lufami i zamkiem typu baskilowego, otwieranym klasyczną dźwignią (kluczem) na wierzchu baskili. Oferowane są lufy z wymiennymi czokami, długości 660, 710 lub 760 mm, czyli w tradycyjnej trójcy 26-28-30 cali. Mechanizm spustowy jest zaopatrzony w jeden spust z możliwością wyboru kolejności odpalania. Osada jest również klasyczna, drewniana, z oddzielną kolbą i czółenkiem.
Strzelba jest tradycyjna do bólu – co jednak nie znaczy wcale, że konstruktorzy firmy Benelli nie zastosowali w niej najnowocześniejszych rozwiązań. Zespół z Urbino zawsze uchodził za kolektyw bardzo twórczy i ta dubeltówka w niczym tej opinii nie umniejsza. Zrobić wytrzymałą, trwałą baskilę z aluminium – to trzeba umieć, tego byle kto nie potrafi. W tej aluminiowej baskili osadzony jest wychylnie rzeczywisty zamek – jak w łamanych Blaserach