Oręż Niepodległej 1918 – część 4: Francja

Jesienią 1918 roku jednoczesny upadek wszystkich trzech zaborców pozwolił odrodzić państwo wymazane z mapy Europy 123 lata wcześniej. Aby do tego doprowadzić, konieczne było ustanowienie granic i ich zbrojna obrona. W cyklu Oręż Niepodległej przyglądamy się broni, którą tego dokonano

Ten odcinek poświęcony jest broni strzeleckiej dostarczonej Polsce bezpośrednio po odzyskaniu niepodległości przez Francję, naszego najbliższego w tym okresie sojusznika zagranicznego. Tak naprawdę lwią część broni pochodzącej z tego kierunku już przedstawiliśmy w części trzeciej, gdyż dostawy te objęły głównie uzbrojenie produkcji niemieckiej, zdobyczne na froncie zachodnim. Pozostała nam jednak jeszcze broń francuska, która aż do lat 30. stanowiła regularne uzbrojenie (malejącej z czasem) części jednostek WP. Inna broń Ententy – włoskie karabiny Carcano i angielskie Enfieldy P14 – zaplątały się do Polski jakby przypadkiem, przy okazji, i nie zasłużyły na miejsce w naszym cyklu.
Związki wojskowe odradzającej się Polski z Francją zaczęły się w roku 1914, gdy staraniem stronnictw narodowych, stawiających w „wojnie powszechnej o wolność ludów” na Ententę (w kontrze do Legionów tworzonych u boku Austrii), rozpoczęto w sierpniu rekrutację dwóch kompanii Polskich Sił Zbrojnych spośród miejscowej emigracji zarobkowej, Polaków służących w wojsku francuskim, polskich ochotników z zagranicy (głównie z obu Ameryk) i Polaków służących w armii niemieckiej wziętych do niewoli we Francji. Kompania z Bayonne została wcielona do Legii Cudzoziemskiej i w jej szeregach walczyła jako jedyna tam jednostka o homogenicznym narodowościowo składzie – zasadą Legii było bowiem do tej pory mieszanie żołnierzy różnego pochodzenia. „Bajończycy” trafili na front w roku 1915 w ramach 1. Dywizji Marokańskiej i zostali wybici niemal do nogi w ciężkich walkach pod Arras. Dzielną postawą zdobyli jednak uznanie Francuzów, którzy wyrazili zgodę na formowanie kolejnych oddziałów polskich – szybko wycofaną pod naciskiem rosyjskim, który spowodował także rozformowanie i wcielenie do Legii na zwykłych zasadach drugiej polskiej kompanii z Rueil – zwanej stąd „Ruelczykami”.
Dopiero rewolucja w Rosji osłabiła znaczenie protestów przeciw formowaniu polskiego wojska we Francji i sprawa powróciła po dekrecie prezydenta Francji z 4 czerwca 1917 roku o powstaniu Armii Polskiej we Francji (APF), zezwalającym na utworzenie kolejnych oddziałów. Bezpośrednim skutkiem wydania dekretu było zawiązanie 15 sierpnia Komitetu Narodowego Polski (KNP) pod przewodnictwem Romana Dmowskiego, który miał sprawować zwierzchnictwo polityczne nad organizowaną armią. Za zgodą prezesa parlamentarnej Komisji Słowiańskich Sił Zbrojnych Paula Doumera komitet otrzymał prawo wyznaczania wodza naczelnego armii (za przyzwoleniem władz francuskich). Pierwszym dowódcą został Francuz, gen. Louis Archinard. Po roku sprawowania dowództwa, gdy 28 września 1918 roku Francja uznała Armię Polską we Francji za pełnoprawną formację sojuszniczą, w październiku zastąpił go ściągnięty z Rosji generał Józef Haller, dowódca II Legionu Polskiego