Umarex HRD 50 – blaster domowy

Prezentujemy dziś kolejną bezpozwoleniową nie-broń, przeznaczoną do samoobrony, która wypełnia ewidentną lukę rynkową – bo ludzie chcą się czuć bezpiecznie, za cenę możliwą do zapłacenia przez statystycznie uposażonego obywatela. Spluwa wygląda z całą pewnością niebanalnie. Coś jak połączenie Blastera LAPD 2019 znanego z Łowcy androidów oraz rewolweru Chiappa Rhino, czy też może raczej jak forma przejściowa pomiędzy nimi. Zasadniczo jest to rewolwer, ale futurystyczny kształt zapewne zadowoli także tych, którzy rewolwerów nie lubią (bo kojarzą im się z czymś przestarzałym i niemodnym). Co jak co, ale nasz „blaster” przestarzale nie wygląda, a rzut oka na internetowe fora i sklepy pokazuje dobitnie, że absolutnie nie jest też niemodny, wręcz odwrotnie: to hit tegorocznej przedgwiazdkowej zakupowej gorączki.
Pneumatyczny HDR 50 (od Home Defense Revolver, czyli rewolwer do obrony miru domowego) ma – jak zresztą wskazuje nazwa – kaliber .50, czyli 12,7 mm. Lub jak kto woli: pół cala. Zasilany jest typowym 12-gramowym nabojem ze sprężonym CO2 ukrytym w chwycie, a strzela kulami gumowymi, proszkowymi i pieprzowymi. Wystrzeliwane kule umieszcza się w obrotowym bębenku z sześcioma komorami, który wysuwa się z broni z lewej strony (właśnie wysuwa, a nie wychyla – jak na obrazku). HDR 50 został zaprojektowany z myślą o samoobronie, przede wszystkim w obrębie domu i obejścia – ale sprawdzi się także podczas spędzania czasu na łonie (dzikiej) przyrody, choć rekreacyjne strzelanie do celu nie jest jego pierwszoplanową funkcją.
Mechanizm spustowy jest typu DAO, czyli jedynym zadaniem strzelającego (po załadowaniu broni, oczywiście) jest ściągnięcie spustu, który za każdym razem zadziała z taką samą siłą i na takiej samej drodze. Język spustowy wyposażono w bezpiecznik automatyczny, podobny do tego stosowanego w niektórych pistoletach (najsłynniejsze takie rozwiązanie to spust Glocka), co zapobiec ma przypadkowej aktywacji spustu przy upadku broni albo wyjmowania (wkładania) jej z (do) kabury. W tylnej części, mniej więcej na wysokości osi bębna, umieszczony jest wskaźnik aktywacji naboju gazowego – rzecz niespotykana w innych podobnego typu pneumatykach. O co chodzi? Ano chodzi o to, że ma to być urządzenie do samoobrony – choćby tylko w obrębie domu