Król Lew

Noże firmy Katz podzielone są w katalogu na kategorie narzędzi myśliwskich, taktycznych, surwiwalowych, składaków do codziennego noszenia i noży kolekcjonerskich. Miejscami szeregi te wyraźnie się ze sobą przeplatają, a przykładem noża łączącego cechy różnych typów jest Katz Lion King.

Przedsiębiorstwo Katz Knives Inc. powstało w roku 1991 – wszystkie noże zostały zaprojektowane osobiście przez założyciela i szefa, Keitha Derkatza. Produkowane są w Japonii, a wysokie standardy jakości wytwarzania to priorytet. Przez prawie 30 lat istnienia firma wprowadziła na rynek ponad 125 noży różnych modeli i ich odmian.
Prezentowany Lion King (czyli Król Lew) o stałej klindze to jeden z okrętów flagowych firmy – wizytówka, od której bardzo często zaczyna się poznanie marki. A później wystarczy już rzut oka na charakterystyczny, bardzo ładny zresztą kształt i wszystko wiadome: to przecież Katz!
Król Lew został przez producenta zakwalifikowany jako nóż myśliwski, ale chodzi tu o myślistwo po amerykańsku, a może nawet po afrykańsku. Na Starym Kontynencie lepiej odnalazłby się chyba pośród noży surwiwalowych (mówiąc po naszemu: obozowych), z pierwiastkami taktycznymi. Jest za duży, za ciężki i za bardzo pancerny jak na sprzęt dla europejskiego myśliwego, który noża potrzebuje nie do walki z dzikiem czy innym niedźwiedziem, lecz przede wszystkim do wstępnego sprawienia zwierzyny na miejscu upolowania – do rozcięcia skóry, otwarcia ciała i wypatroszenia. Bo skórowanie czy podział mięsa to zajęcia późniejsze, które wykonuje się już w domu, poza łowiskiem, i do których można użyć szerszej gamy wyspecjalizowanych narzędzi. Nożem używanym od razu po upolowaniu nie rąbie się kości, więc nie musi być potężny jak tasak – powinien być za to poręczny, nie za wielki, ostry jak żyletka i agresywnie tnący. Lion King jest zupełnie inny.
Przede wszystkim jest duży – ma 275 mm długości całkowitej i masę 328 g, a z kordurową pochwą waży 417 g. Ma konstrukcję hidden tang: stanowiący przedłużenie klingi trzpień rękojeści ma wymiary dużo mniejsze niż rękojeść i jest całkowicie pod nią ukryty. Nóż zwraca uwagę kształtem: rękojeść nie jest ustawiona w osi głowni, lecz lekko opada, odginając się w dół. Takie pochylone chwyty są zdecydowanie wygodniejsze w dużych nożach, przeznaczonych także do rąbania. Ciężkie, wyważone na głownię narzędzie w kształcie banana (patrz: kukri) jest do takich zastosowań lepsze od noża prostego, bo ma nie tylko poprawioną ergonomię, ale i efektywniej przekazuje energię rąbania na przecinaną materię