Meksykańskie kłopoty HK

Heckler & Koch znalazł się w poważnych tarapatach: niemiecki sąd nałożył na tę firmę grzywnę w wysokości 3,7 mln euro za nielegalny eksport tysięcy karabinów do ogarniętego przemocą i znajdującego się w stanie przypominającym wojnę domową Meksyku. Dwóch byłych pracowników HK dostało wyroki więzienia (ale w zawieszeniu), wobec jednego z nich orzeczono też grzywnę.
Wedle obowiązującego w Niemczech prawa każda zagraniczna sprzedaż broni musi być uzgodniona z odpowiednią instytucją podlegającą rządowi federalnemu – tymczasem HK wysłał w latach 2006–2009 do Meksyku piętnaście nieautoryzowanych transportów broni, przede wszystkim obejmujących karabiny G36 (łącznie wysłano ich 9652 sztuki).
Główny problem polega jednak na tym, że z tej liczby 4796 karabinów trafiło do stanów opanowanych przez kartele narkotykowe, w tym stanu Guerrero. To tam, w mieście Iguala, kilka lat temu skorumpowani policjanci porwali 43 studentów i wydali ich w ręce kartelu, co wywołało falę oburzenia na całym świecie.
[HG]