Bersa redivivus

Długo niewidziana w Polsce pistoletowa marka Bersa z dalekiej Argentyny powraca na nasz rynek, i to w wielkim stylu – czyli od razu w (prawie) pełnej palecie odmian, wzorów i kolorów. Kiedyś była popularna i lubiana, jak będzie teraz?

To „kiedyś” oznacza wczesne lata 90., gdy na polskim rynku broni cywilnej właśnie kończyła się epoka pistoletów gazowych, a zaczynała era pistoletów prawdziwych. To nie była jeszcze era broni sportowej, lecz raczej najtańszej broni dla firm ochroniarskich. Pozwoleń sportowych było mało i ograniczały się do broni bocznego zapłonu. Wówczas na tle siermiężnych (choć celnych i trwałych) Margolinów oraz sportowych tetetek na wkładkowe naboje jakiekolwiek pistolety z prawdziwego zdarzenia wyglądały jak Mercedes przy Syrenie, ale podobnie jak w przypadku aut były przeważnie zaporowo drogie – a najczęściej po prostu nie było ich w ogóle. Nasz rynek rządził się dziwnymi prawami przypadku, i nagle jak królewna z zupełnie innej bajki pojawiła się na nim marka Bersa.
Argentyńska fabryka zwała się wtedy Fábrica de Armas Bersa (dziś to Bersa S.A.). Dlaczego Argentyna? To trochę skomplikowane, w każdym razie trop prowadził przez… Włochy. Bo okazuje się, że Bersę założyli włoscy emigranci – panowie Benso Bonadimani z Cologni Veneto, Hércules Montini z Brescii oraz Savi

no Caselli z Ivrei. Wszystkie te trzy miejscowości zlokalizowane są w północnych Włoszech, centrum włoskiego przemysłu zbrojeniowego. Dwóch pierwszych panów miało dodatkowo doświadczenia w pracy w fabrykach Beretty, trzeci z nich pracował w firmie Olivetti, produkującej maszyny do pisania – a jak wiadomo także z naszego podwórka od maszyn do pisania do maszyn do strzelania droga krótka. Powołana pod koniec lat 50. firma ma nazwę będącą akronimem imion założycieli: BEnso, HERcules, SAvino – w wymowie włoskiej i hiszpańskiej „H” jest nieme, a podwójne „E” złączono w jedno, i tak powstała „Bersa”. Związki z włoskim przemysłem pozostały, więc gdy w roku 1960 rozpoczęła się produkcja pierwszego pistoletu na nabój .22 LR, nazwanego Modelo 60, była to w zasadzie kopia Beretty M70, wówczas jednego z najnowszych modeli tej marki. W zasadzie cała ówczesna oferta Bersy miała korzenie w konstrukcjach Beretty – dotyczy to także pistoletu Modelo 23 DA z roku 1981, również na nabój .22 LR, który technicznie był odpowiednikiem Beretty M87, choć różnił się od niej zewnętrznie. Gdy w Polsce w latach 90. wzrosło zapotrzebowanie na ładne i zgrabne „sportowe” dwudziestki dwójki, właśnie ten model Bersy stał się u nas najpopularniejszy