Feinwerkbau P8X – urządzenie precyzyjne z kosmodromu

Kwiecień-plecień bo przeplata: trochę zimy, trochę lata. W taką pogodę strzelać się nie chce, ale trenować przecież trzeba. Wyjściem z sytuacji będzie wiatrówka. A jeśli portfel pozwala, to dlaczego nie sprawić sobie porządnej, wyczynowej – takiej, z jakich strzelają olimpijczycy?

W roku 1949 dwaj inżynierowie dawnych zakładów Mausera – Ernst Altenburger i Karl Westinger – założyli w Oberndorfie własną firmę i nazwali ją Feinwerkbau, co w wolnym tłumaczeniu przełożyć można jako „Konstrukcja Urządzeń Precyzyjnych”. I właśnie tym się zajęli. Ze względu na powojenną sytuację w powstałej w tym samym roku Republice Federalnej Niemiec niewiele było okazji do rozwoju broni strzeleckiej, więc obaj fachowcy musieli się przebranżowić. Spółka przez pierwsze lata zajmowała się produkcją elementów mechaniki precyzyjnej dla innych firm, a najsłynniejszą konstrukcją FWB były kalkulatory elektromechaniczne – wówczas produkt nowy i jednocześnie szalenie zaawansowany technicznie – opracowywane aż do roku 1975 dla firmy Olympia-Werke z Wilhelmshaven.
W połowie lat 50. RFN została przyjęta do NATO, Waffenverbot zniesiono i panowie Altenburger und Westinger mogli powrócić do pierwotnego pomysłu na życie: stworzenia innowacyjnego karabinka pneumatycznego. Wprawdzie można było zabrać się za to już wcześniej, bo sportowe wiatrówki były wyłączone z ograniczeń dotyczących broni palnej, ale po wojnie wszyscy mieli już tak dość strzelania, że marne nim zainteresowanie publiczności w ówczesnych Niemczech nie dawało nadziei na sukces nowego pneumatyka. W roku 1956 pojawił się pierwszy wyczynowy karabinek – sprężynowy Feinwerkbau Modell 150. Napinany był boczną dźwignią, lufę miał w jednym kawałku (a nie tradycyjnie łamaną, jak w innych wiatrówkach) i do tego wyposażono go w opatentowany system radykalnie ograniczający odrzut. Podczas strzału lufa wraz z cylindrem mieszczącym tłok ze sprężyną cofała się i ta przemieszczająca się osiowo do tyłu masa dodatkowo stabilizowała cały karabinek. Rewolucyjna konstrukcja od razu stała się sensacją i zdobyła entuzjastyczne uznanie strzelców sportowych. W krótkim czasie prawie wszystkie dotychczasowe rekordy zostały pobite, nowe przepisy strzeleckie zmniejszyły tarcze – ale mimo to karabiny pneumatyczne Feinwerkbau wciąż konsekwentnie strzelały najlepsze wyniki na całym świecie. Sukces ten powtórzono w roku 1965 wprowadzeniem pistoletu pneumatycznego Feinwerkbau Modell 65, działającego na tej samej zasadzie. Jego rozwinięciem były późniejsze Mod. 80 i 90 (ten drugi z elektronicznym modułem spustowym)