Rewolwer, którego użył van Gogh…

Rewolwery systemu Lefaucheux, z zapłonem sztyftowym, zapisały się w historii sztuki – ale nie jako przedmioty sztuki użytkowej (choć są na swój sposób piękne i oryginalne), a jako narzędzie do rozwiązywania problemów egzystencjalnych artystów

Jeden spektakularny przypadek miał miejsce w Brukseli w roku 1873, gdy dwóch francuskich „poetów przeklętych” próbowało przy pomocy takiego rewolweru załatwić swoje problemy – wówczas to Paul Verlaine postrzelił był (na szczęście niegroźnie) Arthura Rimbauda. Rewolwer zachował się w niezłym stanie, więc stał się obiektem kolekcjonerskiego pożądania – w listopadzie 2016 roku sprzedano go na aukcji w paryskim domu aukcyjnym Christie’s za 435 tys. euro. Opisywaliśmy już zresztą tę aukcję i ten rewolwer ( 1/17). Teraz pod młotek francuskiego domu aukcyjnego Auction Art trafia – aukcja odbędzie się 19 czerwca – kolejna broń tej marki i typu