Pierwsze zamówienie w próbach NGSW

Amerykański program NGSW (Next Generation Squad Weapon), mający wyłonić nowy karabin i karabin maszynowy na poziomie drużyny piechoty, wchodzi w rozstrzygającą fazę. Na początku września Armia USA zamówiła w trzech firmach (SIG-Sauer, AAI-Textron i General Dynamics-OTS) po 43 karabiny maszynowe (NGSW-AR) i 53 karabiny automatyczne (NGSW-R) wraz z 845 000 sztukami nowej amunicji kalibru 6,8 mm, która ma zastąpić używane od 1963 roku naboje 5,56 mm × 45 (standaryzowane jako amunicja NATO z nowym pociskiem w latach 80.). Droga do zastąpienia naboju 5,56 mm jest jeszcze daleka: na razie nawet nie ustalono nawet ostatecznego typu tej amunicji, a jedynie kaliber. Textron (konsorcjum z HK i Olin Winchester) proponuje więc nabój teleskopowy (bezłuskowy) tej ostatniej, SIG-Sauer własny nabój „hybrydowy” 6,8 mm w trzyczęściowej łusce o korpusie z lekkich stopów i dnie stalowym lub mosiężnym, a GD nabój firmy True Velocity w łusce z plastikowym korpusem i mosiężnym dnem. Dotychczas wymieniany jako kandydat na nowy nabój US Army 6,8 mm Rem SPC wypadł już całkiem za burtę – odkąd w nowym konkursie nie obowiązuje wymóg zachowania magazynka do M16, który ograniczał długość całkowitą naboju, z myślą o czym powstawał nabój Remingtona. Obecnie rozważane naboje zbliżają się osiągami do .270 WSM.
Jednomyślność panuje na razie jedynie co do wyposażenia: broń ma mieć samonośne łoże M-LOK, rękojeść napinania na boku broni, w pełni oburęczne manipulatory, składaną kolbę i być fabrycznie dostosowana do użytkowania z tłumikiem. Na zwycięzcę czeka za 27 miesięcy kontrakt na 250 000 sztuk broni i 150 mln nabojów, wartości 150 milionów dolarów rocznie. A w przyszłości jeszcze większe kontrakty za jeszcze większą górę pieniędzy, bo docelowo na nowy nabój będzie się musiało przestawić całe NATO.
[LE]