Zapowiadana szumnie od długiego czasu rekonstrukcja rządu okazała się bytem dziwnym – owszem, usunięto kilku kontrowersyjnych ministrów o marnych dokonaniach, ale zastąpiono ich osobami jeszcze bardziej kontrowersyjnymi, albo jeszcze bardziej nieznanymi szerszej publiczności. W jaki sposób zmiana jednej pani na inną panią, przy niezmienionych pozostałych kwestiach strukturalnych czy finansowych, ma poprawić stan służby zdrowia? To, owszem, także nasz problem – bo żyjemy, leczymy się i płacimy podatki w Polsce – ale nie nam go opisywać. Podobnie jak kuriozalnej wymiany w ministerstwie sprawiedliwości, która może zadowolić tylko najtwardszych entuzjastów obecnego rządu. Za to obsada ministerstw spraw wewnętrznych, sportu czy kultury – któremu podlegają muzea, także te gromadzące broń – to już kwestie dla naszych łamów jak najbardziej odpowiednie.
Na stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji powraca Marcin Kierwiński, który sprawował już też urząd na początku kadencji – i którego obsady personalne pozostały niezmienione także podczas rządów ministra Tomasza Siemoniaka (który łączył funkcje szefa MSWiA oraz koordynatora służb specjalnych, a teraz pozostał już tylko na tym drugim stanowisku). Żadnych znaczących zmian na korzyść dla strzelców spodziewać się zatem nie należy, będzie tak jak było. Choć mogą się wzmocnić akcje Policji przeciwko oddolnym działaniom obywateli na rzecz ochrony granic przed imigrantami, bo przecież za poprzednich rządów min. Kierwińskiego policjanci nie mieli oporów przed nieuprawnionym wejściem na teren Kancelarii Prezydenta (za co ministra spotkała nagroda w postaci chwilowego pójścia w europosły, skąd ściągnięto go do naprawiania szkód po powodzi).
Na stanowisko ministra sportu i turystyki – w zamian za Sławomira Nitrasa, którego strzelcy sportowi będą ciepło wspominać – powołano Jakuba Rutnickiego. Wszedł on do polityki jako finalista pierwszej edycji programu telewizyjnego Idol – i od 2005 roku nieprzerwanie zasiada w Sejmie, działając tam w sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Pod tym względem kompetencji mu więc nie brakuje – a że uczestniczył także w pracach komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, być może zainteresują go problemy polskiego strzelectwa amatorskiego. Zobaczymy. Na razie pierwszym zadaniem dla nowego ministra będzie rozwiązanie kwestii nieszczęsnego regulaminu patentowego, który czeka wciąż na ostateczną decyzję. Bo PZSS wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy, po tym jak poprzedni minister regulamin uchylił – i od ponad miesiąca sprawa jest w zawieszeniu.
Najgorzej wyglądają sprawy w ministerstwie kultury i dziedzictwa narodowego – stanowisko objęła obecna wiceminister Marta Cienkowska. Która do tej pory zasłynęła z przedziwnych wypowiedzi na temat ekshumacji na Wołyniu, prywatno-służbowej wyprawy do Ghany i potrącenia rowerzysty służbową Toyotą. Tymczasem w Muzeum Gdańska otwarto wystawę ukazującą losy mieszkańców Pomorza Gdańskiego służących w armii III Rzeszy. Mogłaby być dokumentem trudnych dziejów Polaków w czasie ostatniej wojny, gdyby nie kuriozalny tytuł „Nasi chłopcy” oraz jednoznaczny wydźwięk proniemiecki. Podobnie niepokojące sygnały relatywizowania historii dochodzą z Wrocławia. A z drugiej strony mamy wybielanie uczestnika obławy augustowskiej, por. Schnepfa (później dosłużył się stopnia pułkownika), ze względu na jego – wciąż aktualne – konotacje rodzinno-polityczne.
Zapraszam do lektury wakacyjnego numeru naszego miesięcznika, do zaprenumerowania go, do oglądania naszych filmów na KINO STRZAŁ.pl – i do wypoczynku, bo jesień zapowiada się w tym roku ciężka…

































![Militaria [Strzal-Pentagon_1-3]_Nov20_MOJA](https://strzal.pl/wp-content/uploads/2020/12/Militaria-Strzal-Pentagon_1-3_Nov20_B.jpg)




























































































