Trwa zła passa polskiej Policji – po pijanych oficerach za kierownicą i gwałtach w koszarach mamy przykład karygodnej nieodpowiedzialności. Tym razem będąca na służbie funkcjonariuszka z Komendy Miejskiej Policji w Płocku przez nieuwagę pozostawiła w toalecie na jednej z płockich stacji benzynowych pas z bronią służbową oraz kajdankami i pałką. Znalazł je jeden z pracowników stacji, który – wiedząc, że policjantka była przed chwilą w tym miejscu – zadzwonił na numer alarmowy 112, informując o odnalezieniu broni. Przybyły na miejsce patrol interwencyjny przejął pozostawiony sprzęt, na szczęście kompletny. Rzecz działa się w nocy, więc ruch na stacji był niewielki – gorzej byłoby w środku dnia, gdy przy licznie przewijających się przez stację klientach broń mogłaby wyparować. Wobec funkcjonariuszki wszczęto postępowanie dyscyplinarne, zakończone karą nagany. Równolegle czynności prowadzi prokuratura – śledztwo dotyczy nieumyślnej utraty broni i amunicji, co jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Swoją drogą, jak można nie zauważyć braku całego pasa z ekwipunkiem?
źródło: Dziki Zachód
































![Militaria [Strzal-Pentagon_1-3]_Nov20_MOJA](https://strzal.pl/wp-content/uploads/2020/12/Militaria-Strzal-Pentagon_1-3_Nov20_B.jpg)



































































































