14 maja 2021

Chińska pandemia to generalnie rzecz straszna i niech pójdzie jak najszybciej precz – ale miała jeden aspekt pozytywny: rząd nie miał czasu zajmować się różnymi sprawami drobniejszej natury, całą energię poświęcając na walkę z covidowymi wiatrakami. Tymczasem powoli wraca normalność, czego niezbitym dowodem jest pojawienie się w Sejmie projektu nowelizacji ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią

czytaj dalej

Od samego początku swojego powstania karabiny powtarzalne dzieliły się na dwie główne rodziny – dwutaktowych i czterotaktowych. Nazwy te wywodzą się od liczby ruchów (taktów) potrzebnych do przeładowania broni. Oba rozwiązania miały swoje wady i zalety, na początku mniej więcej zrównoważone – dwutakty strzelały szybciej, czterotaktowce strzelały pewniej. Mniej się zacinały, lepiej znosiły mocniejsze naboje, więc ze starcia wyszły zwycięsko, dominując rynek broni wojskowej

czytaj dalej

  Większość Europejczyków kojarzy karabin automatyczny Steyr AUG (StG 77), ale nie każdy wie, że jego najliczniejszymi użytkownikami i licencyjnymi producentami są Malezja w Azji oraz Australia na antypodach – a dopiero potem Austria. W roku 2020 australijski AUG obchodził 35-lecie przyjęcia do uzbrojenia. Australia, dawna brytyjska kolonia karna, a od roku 1901 dominium, długo trzymała się w polityce zagranicznej i wojskowej standardów brytyjskich. W dziedzinie uzbrojenia wierność postanowieniom Imperialnego

czytaj dalej

Kieszonkowy pistolet FÉG R78 jest konstrukcją mało znaną – ale na tyle oryginalną, że zasługuje na bliższą prezentację. Jego historia jest nierozerwalnie związana z osobą Józsefa Kameniczkiego, konstruktora powojennych węgierskich pistoletów samopowtarzalnych. Najbardziej znany powojenny węgierski konstruktor broni József Kameniczky (1923–1997), urodził się 31 marca 1923 roku w Nagyzőzős (wówczas w czechosłowackiej Rusi Zakarpackiej, dziś Wynohradiw na Ukrainie), ukończył technikum metalowe w Azottan, a po zajęciu

czytaj dalej

Mamy maj, cieszmy się zatem ładną pogodą i resztkami wolności, jakie nam jeszcze pozostały – zanim jaczejki nowych totalitarystów, jakich zastępy ujawniły się podczas tzw. pandemii, nas „wyszczepią”, oznaczą i zapiszą w systemie, oczywiście dla naszego dobra. Bo jak już nas oznaczą – wszystko jedno jak, czy nowomodnie w obowiązkowym smartfonie, czy tradycyjnie tatuażem na przedramieniu – to o zabawie takimi zabawkami, jak wiatrówka

czytaj dalej

Wiek XX miał swój własny odpowiednik dzisiejszych zdalnych „zakupów przez internet” – były to domy sprzedaży wysyłkowej, w których zamawiało się artykuły listownie (za pomocą specjalnych formularzy), a później także telefonicznie. Firmy takie wydawały bogato ilustrowane i liczące po kilkaset stron katalogi – przeważnie dwa razy do roku: wiosną i jesienią – dzięki którym klient miał przegląd oferty i listę kodów poszczególnych wyrobów. Wśród firm wysyłkowych przeważały

czytaj dalej
previous arrownext arrow
Slider
previous arrow
next arrow
Slider