No i proszę: jeśli tegoroczny trend się utrzyma, to znaczy że mamy wreszcie polskie, z prawdziwego zdarzenia targi cywilnej broni, amunicji i przyległości. Można rzec, że długo to trwało – bo przecież pierwsze próby podejmowano w zamierzchłych czasach roku 2003…
Rozwojowi poznańskiej imprezy z pewnością nie przysłużyła się osławiona pandemia chińskiego zdradzieckiego wirusa (jedyne co jest dziś na jej temat pewne, to gigantyczne pieniądze zarobione przez niektóre koncerny farmaceutyczne), przez którą poprzesuwały się pierwsze edycje Euro Target Show. Ale później było już coraz lepiej, aż w tym roku targi osiągnęły stan bliski swoistego nasycenia: byli na nich obecni wszyscy najważniejsi polscy importerzy broni i większość jej krajowych producentów.
Wystawców było 228, i nie musiano uciekać się do tricków znanych z innych polskich imprez wystawienniczych, gdzie oddzielnie na listę wystawców wpisywane są wszystkie marki reprezentowane przez danego importera. Oczywiście, te ponad dwieście firm prezentujących się na poznańskiej imprezie miało bardzo różną wielkość i wagę biznesową – w tej liczbie są zarówno najwięksi importerzy, zajmujący pokaźnej wielkości połacie targowej przestrzeni, jak i drobni producenci np. noży (czy też 9-metrowe stoisko naszego czasopisma). Euro Target Show zajmuje dwie w zasadzie pełne hale, i to też robi wrażenie. Przy czym podział na firmy główniejsze (w pierwszej hali) i te trochę mniej ważne (w drugiej) był jedynym – przyznam: bardzo drobnym – zgrzytem w tej całej dobrze poza tym naoliwionej maszynerii. Choć z drugiej strony można też interpretować to jako podział na firmy prezentujące broń i amunicję, oraz te niewystawiające wyrobów wymagających szczególnej ochrony
Ilustracje: Jarosław Lewandowski
































![Militaria [Strzal-Pentagon_1-3]_Nov20_MOJA](https://strzal.pl/wp-content/uploads/2020/12/Militaria-Strzal-Pentagon_1-3_Nov20_B.jpg)



































































































