Los zetknął nas z bardzo nietypowym pistoletem, bo broń działa w sposób półautomatyczny, do tego jest poczwórnie jednostrzałowa – a jednocześnie naprawdę płaska i niewielka. Byłaby idealną bronią do samoobrony, gdyby nie to, że strzela mizernym nabojem.
Nasz bohater należy do zaskakująco licznej grupy „pistolwerów” dostępnych na przełomie XIX i XX wieków. Na pierwszy rzut oka – typowy pistolet, choć z czterema lufami. Ale na drugi – typowy rewolwer SA/DA, tylko że mu bęben rozprostowało. Ki diabeł?
Tak naprawdę jego drzewo genealogiczne, choć na powierzchni mikre niczym bonsai, to korzeniami sięga aż XVII wieku i powszechnego wówczas pra-rewolweru, tzw. wendera. Była to broń wielolufowa z jednym zamkiem i kilkoma (2, 3, 4 i więcej) lufami tworzącymi wiązkę obracaną ręcznie wokół osi, co pozwalało je kolejno podstawiać pod kurek do odpalenia. Wender (od niem. wenden, obracać – a więc źródłosłów jest
identyczny, jak w rewolwerze, tylko nie łaciński) jest bardzo starym wynalazkiem, sięgającym czasów zamka lontowego, który utrzymał się w modzie przez okres zamka kołowego, a nawet skałkowego. Jego zminiaturyzowaną progeniturą z okresu zamka kapiszonowego był z kolei rewolwer wiązkowy, tzw. pieprzniczka, który uzyskał wielką popularność w wieku XIX, gdyż w odróżnieniu od istniejącego już rewolweru bębnowego (z jedną lufą i wiązką komór ładunkowych tworzących bęben) – bardzo szybko przyjął się w nich wynalazek mechanizmu spustowego z samonapinaniem, który do „bębenkowców” przebijał się z oporami (jeśli nie liczyć systemu Adamsa). Wynalazek nabojów scalonych przyspieszył rozwój rewolwerów bębnowych, choć niektóre ich modele (popularne zwłaszcza w okresie zapłonu trzpieniowego Lefacheaux) przybrały postać nawiązującą do pieprzniczek przez użycie wydłużonego bębna, mieszczącego odcinki komór stanowiące lufy.
Na przełomie er kapiszona i nabojów scalonych powstał bezpośredni poprzednik naszego dzisiejszego bohatera, pistolet harmonijkowy, mechanicznie przypominający do złudzenia rewolwer z samonapinaniem, ale z bębnem rozwiniętym w płaski blok komór nabojowych, poruszany przy napinaniu kurka mechanizmem identycznym z rewolwerowym, ale przesuwającym blok luf w zależności od konstrukcji poziomo (stąd nazwa, bo komuś to przypominało grę na harmonijce ustnej) – lub rzadziej pionowo. Zenitem tej ślepej uliczki był system patentu Maximiliena Nicolasa Colleye’a z Belgii (spotyka się także pisownię „Coleye”, przez jedno „l”) z lat 60. XIX wieku, poruszający lufami przy pomocy mechanizmu przesuwu zaadaptowanego z rewolwerowego „palca”, czyli popychacza bębna i zintegrowany z samonapinaniem. Najpopularniejszym producentem poziomych harmonijek Colleya był francuski rusznikarz, Alphonce Jarre.
ilustracje:INVALUABLE.COM oraz Jarosłąw Lewandowski
































![Militaria [Strzal-Pentagon_1-3]_Nov20_MOJA](https://strzal.pl/wp-content/uploads/2020/12/Militaria-Strzal-Pentagon_1-3_Nov20_B.jpg)



































































































