Pistolet C/93 nie jest pierwszym w ogóle pistoletem samopowtarzalnym, ani nawet pierwszym produkowanym seryjnie – jest za to bezsprzecznie „pierwszym prawdziwym” pistoletem samopowtarzalnym w dzisiejszym znaczeniu tego terminu, dzięki zastosowaniu przełomowego wynalazku: magazynka wymiennego.
Sam wynalazca nazywał go inaczej: „automatycznym pistoletem powtarzalnym”, co w realiach stanu rozwoju techniki roku 1893 miało sens. Dopiero od paru lat różne austriackie fabryki zaczęły oferować pistolety powtarzalne, nazywane tak przez analogię do karabinów powtarzalnych, z których ręczne uruchomienie zamka wyrzucało łuskę i dosyłało do komory nabojowej nowy nabój. C/93 działał zupełnie inaczej, bo wyrzucał łuskę i przeładowywał się sam, bez ingerencji strzelca, dzięki wykorzystaniu krótkiego odrzutu lufy przy strzale – ale takiej broni wówczas po prostu jeszcze nie było i nie wiedziano, jak coś takiego nazwać. Istniały już wtedy „karabiny maszynowe”, czyli strzelające ogniem (od biedy) ciągłym napędzane ręcznie kartaczownice i oddzielna od nich konstrukcyjnie grupa „automatycznych karabinów maszynowych”. Te ostatnie do uruchamiania mechanizmu wykorzystywały nie zewnętrzną siłę strzelca, przekazywaną mechanicznie przy pomocy korby (Gardner, Gatling) czy dźwigni (Palmcrantz-Nordenfelt), ale generowaną w samej broni siłę zjawisk nieodwołanie towarzyszących strzelaniu, dotąd marnowaną – odrzutu (Maxim) lub ciśnienia gazów (Odkolek). Pojawienie się tego konkretnie pistoletu miało wiele wspólnego z istnieniem automatycznej broni maszynowej, bo Borchardt przyznawał się do inspiracji cekaemem Maxima.
ilustracje: ROCK ISLAND AUCTION i autor







































































































































![Militaria [Strzal-Pentagon_1-3]_Nov20_MOJA](https://strzal.pl/wp-content/uploads/2020/12/Militaria-Strzal-Pentagon_1-3_Nov20_B.jpg)