
Z dużą satysfakcją obserwujemy obecny rozwój Fabryki Broni „Łucznik” – Radom. Rośnie liczba modeli broni, wachlarz oferowanych wyrobów staje się coraz bardziej kompletny… Mamy już karabiny i karabinki, mamy pistolety. To wszystko bardzo cieszy. Nadarzyła się okazja, aby porozmawiać na ten temat z panem Sewerynem Figurskim, prezesem FB – i zadać mu kilka pytań. Oto te pytania i odpowiedzi na nie:
STRZAŁ.pl: Dlaczego FB wzorem innych dużych producentów broni (np. CZUB, FN) nie wykorzystuje potencjału cywilnego rynku sportowego jako poligonu do prowadzenia beta-testów nowych produktów? Wciąż każda nowa broń wpierw trafia do rąk żołnierzy, i to najczęściej formacji tzw. specjalnych. To jednak użytkownik specyficzny, o nietypowych potrzebach. Tymczasem strzelcy – że tak ich nazwijmy – sportowo-rekreacyjni, tacy domorośli rusznikarze, potrafią znaleźć każdy słaby punkt broni i zepsuć każdą dającą się zepsuć część. I zrobią to nawet nie za darmo – oni jeszcze za to zapłacą, kupując wcześniej tę broń za własne pieniądze! Inne firmy tak właśnie robią, czemu FB nie idzie w ich ślady?
Prezes FB „Łucznik” – Radom Seweryn Figurski: A tu pozwolę się nie zgodzić – otóż FB wykorzystuje potencjał cywilny. Właśnie przy okazji premiery pistoletu MPS mamy do czynienia z sytuacją, po raz pierwszy odkąd pamiętam, a pracuję w Fabryce już 14 lat, że stała się rzecz odwrotna: pistolet trafił wpierw w ręce prywatnych użytkowników. To nie były może typowe beta-testy, ale broń nie poszła tak jak to się działo wcześniej do Policji, Straży Granicznej czy Wojska Polskiego, tylko właśnie dostali ją strzelcy cywilni. To była moja decyzja, trudna ale trafna, i powody były właśnie takie, jakie zawarto w pytaniu – bo strzelcy cywilni potrafią znaleźć rzeczy, których w fabryce nie jesteśmy w stanie przetestować. Dostajemy od tych strzelców konkretne i bardzo dla nas przydatne uwagi, które wprowadzamy w kolejnych modyfikacjach broni. Stąd zapewne znikoma liczba reklamacji. Rozważamy też, aby przygotować program typowych testów beta i przekazać większą pulę egzemplarzy w ręce wytypowanych użytkowników, zanim broń trafi szerzej na rynek – być może zastosujemy ten pomysł przy kolejnych modelach broni. Nie wykluczam takiego działania, ma to jak najbardziej sens i widzimy tu korzyści dla Fabryki.
Drugie pytanie wiąże się z pierwszym: czy FB zamierza zorganizować własny fabryczny zespół strzelecki? A może zatrudnić do jego zbudowania jakąś strzelecką gwiazdę? To znów kłania się przykład CZUB i Erika Grauffela: skokowy wzrost jakości ich pistoletów wiąże się nierozerwalnie właśnie z tą „inwestycją w kapitał ludzki”. Oczywiście FB będzie zapewne celować w segment broni długiej i szukać mistrza w strzelaniu konkurencji karabinowych.
Mieliśmy już taki pomysł, aby stworzyć zespół fabryczny, na razie to się skończyło na niczym. Może to jest dobry kierunek. Na razie współpracujemy bliżej z Dominikiem Górskim, który jest „cywilną” twarzą naszych wyrobów, i zamierzamy ten kierunek stopniowo rozwijać. Fabryka do tej pory była wycelowana bardziej w rynek wojskowy, instytucjonalny. Chciałbym to zmienić, mocniej zwrócić się w stronę rynku cywilnego. I myślę że będzie to już niebawem widać. Kiedyś całe zdolności produkcyjne były zaabsorbowane w produkcję dla wojska, teraz mamy ją lepiej zbalansowaną i możemy przeznaczyć większe moce na rzecz rynku cywilnego. W tym kierunku zamierzamy się rozwijać, a także wchodzić na rynki zagraniczne. I tu rzeczywiście przydałby się nam taki zespół fabryczny, wzorem konkurencji, więc musimy powrócić do tego tematu. I zbudować solidny zespół, zdolny zaistnieć we współzawodnictwie sportowym. Oczywiście nie mamy teraz do tego odpowiednich kompetencji, musielibyśmy się solidnie do tego przymierzyć, ale to wszystko się da zrobić. To tylko kwestia odpowiedniego podejścia do tematu.
Wysłanie dużej partii Grotów wersji A1 na wojnę na Ukrainie bardzo pochwalamy – pytanie, czy FB dostała jakieś wartościowe zwrotne informacje? Na temat konstrukcji, jej zachowania się w trudnych warunkach prawdziwej wojny okopowej, po tygodniach służby w błocie? A czy poza Grotami testujemy coś jeszcze na Ukrainie?
Tu muszę zaznaczyć, że to nie Fabryka Broni wysłała tę broń na Ukrainę, tylko poszła tam ona w ramach pomocy od naszego wojska dla wojska ukraińskiego. To były Groty w wersji A1. Nie mamy żadnego oficjalnego raportu ani innego rodzaju analiz, tylko to, co udało się nam odfiltrować z platform społecznościowych. Ale tego materiału jest dużo, bo wojna na Ukrainie przebiega w inny sposób niż wcześniejsze konflikty zbrojne, i rola tych platform w przekazie informacyjnym jest zdecydowanie większa. Śledzimy więc te wpisy, próbujemy wychwycić jak się odnoszą do Grota jego użytkownicy na froncie. Generalnie spostrzeżeń pozytywnych jest zdecydowanie więcej niż negatywnych. Rzecz jasna nigdy nie jest tak, aby były to same pozytywne uwagi, zawsze znajdą się też jakieś mankamenty. Grot jest chwalony za celność i łatwość obsługi, za ergonomię i wytrzymałość konstrukcji. Negatywy są podobne do tych, zgłaszanych w polskim wojsku wobec wersji A1. Wyciągnęliśmy wnioski z tych uwag, które pojawiły się na froncie. I te wnioski w formie zmian zostały wprowadzone częściowo już w wersji A2, a na już na pewno w wersji A3 Grota.
Jak Pan Prezes ocenia rynkowy odzew na nowy pistolet MPS? My po testowaniu udostępnionego nam przez FB egzemplarza mamy o nim jak najlepsze zdanie – to bezsprzecznie bardzo udana broń. Ale jak przyjęta przez polski rynek? A może już nie tylko polski? I kiedy będą kolejne moduły do pistoletu wszak modułowego?
Przyznam, że jestem aż zaskoczony jak pozytywnie rynek odebrał nasz pistolet – bo to dobry pistolet. Pozytywnych opinii zapewne jeszcze przybędzie, kiedy wprowadzimy nowe odmiany, bo trochę wzorem konkurencji chcemy oferować wiele odmian, wielkościowych i nie tylko. Przyznam, że na moim biurku leży egzemplarz styczniowego numeru STRZAŁ.pl gdzie jest porównywany MPS i Glock Gen6, pokazuje go każdemu wątpiącemu w nasz pistolet – albo odsyłam go do filmów na YouTube, zamieszczanych przez strzelców zupełnie niezwiązanych z Fabryką. Te opinie są naprawdę bardzo dobre. Pracujemy nad rynkami zagranicznymi, ale jak wiadomo konkurencja pistoletowa jest bardzo duża i nie jest to łatwe. Jednak wierzę w to, że uda się nam wejść nim na rynki innych krajów, bo to naprawdę udana broń i ma bardzo dobry stosunek ceny do tego, co za nią oferuje. Kiedy będą inne moduły? Już są! Zaraz będą dostępne na rynku. Pracujemy nad wersją Tactical, Full Size, Carry – czyli subkompaktem… Mamy nowe chwyty, takie jak Army, także nowe kolory: piaskowy i zielony. Pokażemy je wszystkie na MSPO, nowe pistolety za chwilę się pojawią w sklepach u dystrybutorów i będą dostępne do kupienia.
Czy FB podejmuje starania, aby zainteresować wojsko nowym pistoletem? O ile MPS jest świetną bronią, o tyle nieszczęśliwie nazwany VIS 100 naszym zdaniem nieco mniej – i warto byłoby zrobić wymianę zawartości wojskowych kabur, nieprawdaż?
Co do tego, czy my podejmujemy starania aby zainteresować wojsko nowym pistoletem. Po pierwsze chciałem zauważyć, że my wciąż poddajemy naszą broń testom takim, jakich wymagają od nas wojsko i służby mundurowe, a więc badania żywotnościowe pistoletów obejmują cykl 40 tysięcy strzałów. I pistolety te testy oczywiście przechodzą. Formalnie nie ma więc żadnych przeszkód, aby broń ta trafiła do wojska. I tak jak VIS 100 zmodernizował na swój sposób uzbrojenie żołnierzy, zastępując mieszaninę wcześniejszych typów, tak myślę że nadeszła pora na kolejny krok modernizacyjny i nowoczesnego bezkurkowca dla wojska.
MPS spotkał się z dużym zainteresowaniem żołnierzy i jest teraz w testach zapoznawczych, więc mam nadzieję że prędzej czy później dojdzie do wymiany pistoletu – muszę to tak określić – poprzedniej generacji, jakim jest VIS 100, na nowoczesny, modułowy, polimerowy pistolet z iglicznym mechanizmem uderzeniowym, jakim jest MPS. Zresztą my jako fabryka wprowadzamy już w nim pewne modyfikacje pod kątem oczekiwań wojska. Skoro nasza armia aspiruje do bycia nowoczesną i najlepiej wyposażoną formacją, powinna tak jak inne nowoczesne siły zbrojne zadbać także o nowoczesny pistolet.
Czy FB planuje własny ręczny karabin maszynowy? Wciąż nie produkujemy w Polsce nowoczesnej broni tej klasy. A czy na bazie Grota powstanie peem / karabinek PCC? Modułowy układ tego karabinu wydaje się idealne pasować do wykonania takich wersji. A może planowany jest jakiś karabin wyborowy, sportowy lub myśliwski?
Karabin wyborowy już mamy, oczywiście w kalibrze 7,62 mm × 51, w dwóch odmianach, z lufą długości 16 i 20 cali. Nad PCC myślimy już od dłuższego czasu, ale ten projekt, przyznam, gdzieś nam został w kolejce spraw do opracowania – możemy kiedyś o nim porozmawiać trochę dłużej, żeby temat rozwinąć i może trochę zainspirować nas nim. W każdym razie do tego warto będzie wrócić przy następnej okazji. Co do kaemu – pracujemy nad własnym takim karabinem na nabój 5,56 mm × 45, klasy Minimi czy Negeva, i coś takiego pokażemy na targach MSPO. Pokażemy go w fazie takiej jeszcze rozwojowej, jako strzelający model – czego przyznam nie lubię robić, bo do jego faktycznej premiery minie jeszcze dużo czasu. Ale nie robimy tego sami, tylko razem z naszymi partnerami z konsorcjum PGZ, a szczegóły przedstawimy podczas MSPO w Kielcach. W każdym razie staramy się i szukamy luk w wyposażeniu naszej armii, aby te luki zapełniać swoimi wyrobami. Czyli chcemy zachować równowagę produktową: z jednej strony wojsko i służby, z drugiej rynek cywilny. Mam nadzieję, że to nam się coraz lepiej udaje.
Dziękujemy za rozmowę!
Rozmawiał: Jarosław Lewandowski









































































































































![Militaria [Strzal-Pentagon_1-3]_Nov20_MOJA](https://strzal.pl/wp-content/uploads/2020/12/Militaria-Strzal-Pentagon_1-3_Nov20_B.jpg)