Benelli M4 to jedna z tych strzelb, które większość strzelców rozpoznaje na pierwszy rzut oka – dla jednych to kultowa broń Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, dla innych to samopowtarzalna strzelba taktyczna najwyższej jakości, a jeszcze inni po prostu kojarzą ją z filmów i relacji z konfliktów przełomu XX i XXI wieku.
Bezpośrednim impulsem do napisania tego artykułu jest pojawienie się właśnie w sprzedaży u polskiego importera broni marki Benelli – podwarszawskiej spółki MilTac – nowej partii strzelb M4-A1 T-Pro, w dodatku w przepięknej wersji kolorystycznej: w piaskowym malowaniu Cerakote. Ale drugim, nie mniej ważnym powodem było to, że do tej pory nigdy tego modelu strzelby Benelli nie opisywaliśmy. Sam nie wiem dlaczego, jakoś tak wyszło. Dawno temu był test modelu M3 Super 90, trochę mniej dawno (ale też już dużo wody w Wiśle upłynęło) test modelu Vinci, ale nigdy nie było M4. I dziś naprawiamy ten błąd.
Od motocykla do strzelby
Chyba powinienem dodać „i z powrotem”, ale o tym za chwilę. Firma Benelli od zawsze wyróżniała się spośród plejady włoskich producentów broni w ogóle, a strzelb śrutowych w szczególności. Po pierwsze, jako chyba jedyny liczący się wytwórca broni, nie mieści się w Gardone Val
Trompia, tylko w położonym prawie 400 km na południe Urbino – niewielkim miasteczku (niespełna 15 tys. mieszkańców) u podnóża Apeninu Umbryjsko-Marchijskiego, w regionie Marche. Czyli po „adriatyckiej” stronie Apeninów, mniej więcej w środku wysokości włoskiego „buta” – a nie na północy Lombardii, jak cała reszta. Po drugie, specjalizuje się w strzelbach samopowtarzalnych i od niedawna takiż sztucerach, pojedynczymi modelami boków i broni powtarzalnych tylko uzupełniając ofertę.
Korzenie firmy sięgają roku 1911, a historia zaczyna się w Pesaro – trochę większym mieście w regionie Marche, nad brzegiem Adriatyku (40 km od Urbino). Niejaka Teresa Boni Benelli inwestuje swój majątek w warsztat po zmarłym przedwcześnie mężu – Benelli Garage zajmuje się serwisem motocykli i nielicznych jeszcze wówczas samochodów, a także… broni. Głównie śrutowej, bo tu polują wszyscy, a warsztat mechaniczny umie naprawić każdy sprzęt.
ilustracje: U.S. NAVY / LOWELL WHITMAN oraz autor







































































































































![Militaria [Strzal-Pentagon_1-3]_Nov20_MOJA](https://strzal.pl/wp-content/uploads/2020/12/Militaria-Strzal-Pentagon_1-3_Nov20_B.jpg)