4 grudnia 2016

Szanowni Czytelnicy, oto grudniowa edycja naszego czasopisma – mam nadzieję, że numer poprzedni przypadł Wam do gustu. Tym razem przygotowaliśmy kilka dodatkowych tematów świątecznych, w tym konkurs z nagrodami: wszak Boże Narodzenie za pasem, to i prezenty się należą. Polecam szczególnie artykuł o Czarnogórze pod rządami dobrego króla Mikołaja I – a sposób zorganizowania, uzbrojenia i podtrzymywania w gotowości bojowej ówczesnej czarnogórskiej Domobrany poddaję uwadze twórców naszej Obrony

czytaj dalej

Klub Kukiz’15 złożył w Sejmie projekt nowej ustawy o broni i amunicji, zrywający po 27 latach z niechlubnym dziedzictwem państwa totalitarnego, ciągnącym się w tej dziedzinie życia niczym przysłowiowy smród za wojskiem Można by powiedzieć: „-Wreszcie!”, bo przecież ustawa była gotowa do złożenia już od wielu miesięcy, był nawet wstępnie założony termin jej rozpatrywania przez sejmową Komisję Administracji i Spraw Wewnętrznych – i było to termin… kwietniowy. Szkoda, że wówczas władze

czytaj dalej

Hoplofile często przywołują przykład Czarnogóry i jej króla Mikołaja I jako Złotej Ery prawa do posiadania broni. W dzisiejszej broniożerczej Europie aż trudno uwierzyć, że ledwie 140 lat temu był na tym kontynencie kraj, w którym można było zostać ukaranym nie za jej posiadanie – lecz brak! Dziś Czarnogóra jest znów (od 2006 roku) suwerennym państwem, będąc ostatnim usamodzielnionym z niegdyś niepodległych królestw zawłaszczonych przez Serbię w imię jej mocarstwowych

czytaj dalej

Kto z nas nie chciałby znaleźć pod choinką strzelającej parabelki? Nawet jeśli będzie ona mogła razić cele tylko stalowymi kulkami, i to wyrzucanymi przy pomocy sprężonego dwutlenku węgla… No bo kto nie chciałby być jak Hans Kloss, nasz człowiek w Abwehrze? P.08 to pistolet-legenda, jeden z najbardziej znanych i jednoznacznie kojarzących się modeli broni palnej, o kształcie tak bardzo charakterystycznym, że stał się jedną z ikon popkultury. W Polsce legendę parabelki

czytaj dalej

Wypełniliśmy ustawowe warunki, Komendant Wojewódzki Policji pozytywnie rozpatrzył nasz wniosek (no bo przecież inaczej nie mógł), mamy pozwolenie na broń kolekcjonerską i możemy zacząć ją zbierać. Czy wszystkie ładnie wyglądające okazy są warte, by trafić do naszej kolekcji? W polskiej rzeczywistości kolekcjonerzy broni palnej nigdy nie mieli lekko. W XIX stuleciu zaborcy zniszczyli zbiory o niewyobrażalnej wartości. Dwudziestolecie międzywojenne było za krótkie, żeby odbudować kulturę kolekcjonowania, potem

czytaj dalej

Pistolety samopowtarzalne z możliwością zamocowania na zamku przyrządów optoelektronicznych bez konieczności sięgania po niestandardowe modyfikacje produkuje już parę firm. Zapoczątkowana przed kilku laty moda dotarła też i do Walthera, który na bazie modelu PPQ 5″ M2 stworzył konstrukcję usportowioną z opcją założenia kolimatora Widać wyraźnie, że niemiecka firma – obchodząca w 2016 roku 130-lecie istnienia – w ostatnim czasie pracuje bardzo intensywnie nad rozszerzaniem oferty pistoletów samopowtarzalnych centralnego zapłonu,

czytaj dalej

Rok 2016 w strzeleckiej Ameryce to przede wszystkim rok dwóch wielkich jubileuszy: 200-lecia Remingtona i 150-lecie Winchestera. Ponieważ o 200-leciu Remingtona już pisaliśmy w lecie, przyszła kolej na rocznicę Winchestera – ale w nietypowym ujęciu Wystarczy jedno słowo: „Winchester” i większość z nas już widzi pędzącego na koniu kowboja, przeładowującego dźwigniowy karabin z zamkiem ślizgowym, który nieodwołalnie zrósł się w jedno z nazwą tej firmy. Oprócz Modeli 1866, 1873, 1892, 1894,

czytaj dalej

Chiński karabin automatyczny oferowany na zachodnie rynki cywilne – i to własna, oryginalna konstrukcja, a nie jakaś podróbka. Kiedyś w końcu musiało do tego dojść – ale co z tego wyrośnie? Nowości wielkich firm europejskich czy amerykańskich wszyscy znamy z wyprzedzeniem z raportów prasowych na długie miesiące zanim pojawią się w sklepach. Ruger, Walther, Remington et consortes zasypują redakcje dziesiątkami wiadomości na temat swoich nowych produktów. Potem jedziemy na targi i obejrzawszy

czytaj dalej

Zaczynamy przygodę ze strzelaniem dynamicznym. Pistolet już mamy, ale przydałby się jeszcze do niego stosowny ekwipunek – tyleż uzupełniający, co jednocześnie nieodzowny. Nie licząc środków ochrony wzroku i słuchu, niezbędne minimum to kabura, ładownice, no i porządny pas, na którym wszystkie te dobra da się zawiesić  Minęły czasy prowizorki początków polskiego strzelectwa dynamicznego. Dziś na zawodach już nie spotyka się ochroniarskich pasów nylonowych, kabur typu „motyl”

czytaj dalej
previous arrownext arrow
Slider
previous arrow
next arrow
Slider
Przejdź do paska narzędzi